Wirtualne Police Kultura – imprezy, koncerty, wydarzenia, wystawy - police24.pl

Zamknij

Potęga gór zatrzymana na fotografii - trzy wystawy w polickim MOK

. 14:21, 19.03.2026 Aktualizacja: 14:22, 19.03.2026
Potęga gór zatrzymana na fotografii - trzy wystawy w polickim MOK Na zboczu Gubałówki, fot. Mieczysław Karłowicz. Zdjęcie ze zbiorów Centralnego Ośrodka Turystyki Górskiej PTTK w Krakowie

Potęga gór zatrzymana na fotografii – widziana oczami trzech wybitnych twórców zafascynowanych tatrzańskimi krajobrazami. Tym razem Miejski Ośrodek Kultury przedstawi widzom trzy perspektywy i otworzy aż trzy wystawy fotografii, ukazujące piękno naszych gór.

 

Piękno i tajemnicę górskich krajobrazów można opowiedzieć na różne sposoby – podziwiając ich majestat, zwracając uwagę na surowy charakter, skupiając uwagę na otaczającej przyrodzie czy w końcu podejmując refleksję o ich nadzwyczajnej sile, odciskającej ślad w sercach i umysłach wszystkich, którzy choć raz zmierzą się z ich potęgą.  

Każdą z tych perspektyw będzie można dostrzec podczas nadchodzącej wystawy, bo o pięknie Tatr przez pryzmat swoich doświadczeń, inspiracji i emocji opowiedzą fotografie rodziny Witkiewiczów – w przeważającej mierze wykonane przez Stanisława Ignacego Witkiewicza (Witkacego) i jego ojca Stanisława Witkiewicza, a także kadry autorstwa Mieczysława Karłowicza i Krzysztofa Wojnarowskiego. Swoista podróż w czasie przeprowadzi odbiorców od pierwszych tatrzańskich krajobrazów uwiecznionych w obiektywie jeszcze w końcu XIX stulecia, przez fotografie z pierwszych lat wieku XX, aż po czasy współczesne, ukazujące majestat tatrzańskich szczytów w formie, która pozostaje najbliższa naszym własnym wspomnieniom i doświadczeniom.

Kiedy? 27 marca (piątek), o godz. 19:00
Gdzie? W Miejskim Ośrodku Kultury, ul. Siedlecka 1 A
Wstęp wolny

źródło: Daria Zarzeczna Miejski Ośrodek Kultury w Policach 

O wystawach:

Światło i cień. Dziedzictwo rodziny Witkiewiczów

Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem, które jest właścicielem wystawy, posiada w swoim archiwum fotograficznym największą kolekcję szklanych negatywów rodziny Witkiewiczów, z czego najwięcej jest autorstwa Stanisława Ignacego Witkiewicza (Witkacego), wybitnego malarza, fotografika, pisarza i filozofa oraz jego ojca Stanisława Witkiewicza, twórcy stylu zakopiańskiego, pierwszego polskiego stylu narodowego, przejawiającego się przede wszystkim w architekturze i rzemiośle artystycznym. Na wystawie prezentowany jest wybór 35 fotografii, ze zbiorów Muzeum. Wybrane zdjęcia oscylują wokół trzech głównych motywów – portret (człowiek), pejzaż – samodzielny, ale również ze sztafażem – oraz sztuka, jako autonomiczny temat, ale pojawiająca się także jako miejsce pracy lub dopełnienie postaci. W fotografiach widoczne są próby uchwycenia różnych problemów artystycznych – kompozycji i kadrowania, światła i cienia oraz nastroju. Zaprezentowany wybór zdjęć przedstawia różne podejście do modela lub krajobrazu. Można zaobserwować również, jak wykonywane są autoportrety Panów Witkiewiczów, a jak wykonują im zdjęcia osoby im bliskie, lub też zdjęcia tych samych modeli, wykonane przez innych autorów. Zdjęcia prezentowane na wystawie, wykonali także: Jan „Koszczyc” Witkiewicz i jego siostra Maria Witkiewiczówna (Dziudzia) – dzieci Jana Witkiewicza, brata Stanisława.

Zofia Radwańska – kuratorka wystawy

Akordy światła. Fotografie Mieczysława Karłowicza

Mieczysław Karłowicz (1876–1909) należy do grona najwybitniejszych kompozytorów polskich przełomu XIX i XX wieku. Dla ludzi gór oraz miłośników fotografii znany jest jednak również ze swoich osiągnięć wspinaczkowych i fotograficznych, a także narciarskich – udziałem Karłowicza są pierwsze wejścia taternickie i prekursorskie wyprawy na nartach. Jego działalność niespodziewanie przerwała śmierć w lawinie śnieżnej na zboczach Małego Kościelca w Tatrach. Miał wówczas zaledwie 33 lata.

Fotografie Karłowicza, niezmiennie – mimo upływu ponad wieku od ich powstania – cieszą się zainteresowaniem, a w ostatnich latach – można powiedzieć – są odkrywane na nowo. Choć z przekazów wiemy, że fotografował od dzieciństwa, to twórczość fotograficzna Mieczysława Karłowicza związana jest nierozerwalnie z Tatrami. Praktycznie cały zachowany dorobek fotograficzny, z lat 1906-1908, to fotografie tych gór. Znamy go z dość licznych publikacji oraz oryginalnych autorskich odbitek i negatywów, które zachowały się w zbiorach Centralnego Ośrodka Turystyki Górskiej Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego w Krakowie. Jego nakładem ukazał się w 2019 r., zestawiony przez niżej podpisanego, katalog Mieczysław Karłowicz. Fotografie, zawierający reprodukcje wszystkich jego zdjęć, znanych w chwili wydania. Dziś należałoby go rozszerzyć o kilka innych, które w ostatnich latach ujrzały światło dzienne.

O fotograficznej twórczości Karłowicza pisano sporo, ale w większości są to teksty okazjonalne i powierzchowne. Jego dorobek fotograficzny nie doczekał się poważnej krytyki i oceny od strony artystycznej. Niniejsza wystawa prezentuje jego fotografie, które po upływie ponad wieku, nadal cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem, można nawet powiedzieć, że odkrywane są na nowo. Daje to możliwość wyrobienia sobie własnego sądu o działalności jednego z ciekawszych fotografów tatrzańskich, jakim był niewątpliwie Karłowicz. Zdjęcia przedstawiają krajobrazy Tatr, ludzi, z którymi dzielił swoje pasje oraz unikatowe sceny
z górskich wypraw, zarówno letnich jak i zimowych. Te 35 zdjęć, to jednak nadal tylko wycinek jego twórczości. Może Karłowicz kiedyś doczeka się albumu, godnie prezentującego jego fotografie, jak i rzetelnej oceny krytycznej.

Zbigniew Ładygin – kurator wystawy

Między Mnichem, a Szatanem. Tatrzańskie światłocienie

Wystawa fotografii Krzysztofa Wojnarowskiego to swoisty eksperyment z pogranicza impresji oraz fotoreportażu. Wszystkie fotografie w tym cyklu powstały w czasie zaledwie kilku godzin, wieczorem 21 września oraz wczesnym rankiem 22 września 2013 roku, i są próbą uchwycenia emocji towarzyszących niezwykłemu i niepowtarzalnemu spektaklowi światła i cienia. To również wyprawa na granicy dwóch światów – jasności i mroku, twardości granitu i zwiewności śnieżnego puchu, ulotności pędzonych wiatrem chmur i pozornej wieczności tatrzańskich turni, ale także wyprawa duchowa na pograniczu odwiecznych przeciwieństw, które leżą u podstaw istnienia wszechświata.

Mnich i Szatan to nazwy tatrzańskich szczytów. Fotografie Wojnarowskiego powstały  w rejonie Koprowego Wierchu, czyli niemal dokładnie między tymi dwoma szczytami. Topograficzny opis mógłby w zasadzie służyć jako podsumowanie wystawy, byłby to jednak opis dalece niepełny. Fotograficzna opowieść Wojnarowskiego jest poszukiwaniem „raju utraconego”, odkrywaniem, ale też kreacją świata, który wydaje się już nie istnieć. Nadzwyczaj intensywna działalność człowieka w Tatrach w dużym stopniu zmieniła charakter tych gór. Miejsca niegdyś dzikie i odludne stały się celem masowych wycieczek, sieć znakowanych szlaków oplotła góry gęstą pajęczyną, a prawie wszystkie tatrzańskie ściany ujarzmiono systemem szczegółowo opisanych dróg wspinaczkowych. Niemal każdy metr kwadratowy tego obszaru został zbadany i sfotografowany – niekiedy tysiące razy. Czego więc szuka fotograf na tak „jałowej ziemi”? Na to pytanie autor stara się odpowiedzieć swoimi fotografiami.

Jerzy Zegarliński – kurator wystawy

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%