Pasja, z jaką podchodzą do życia, robi wrażenie i zaraża. W ramach kampanii społecznej „Pomorze Zachodnie – Możesz wszystko” przyglądamy się osobom, które udowadniają, że idea uczenia się przez całe życie nie jest pustym sloganem, lecz realną i dostępną drogą rozwoju.
„Można robić wszystko, jeśli się chce i się w to wierzy” – mówi 25-letni Robin Rogalski ze Szczecina. Ze sportem związany jest od zawsze. Przez lata podbijał scenę breakdance’u. Pięciokrotnie zdobył mistrzostwo Polski, dwukrotne Niemiec, brał udział w mistrzostwach świata. – „Nauczyłem się rywalizacji” – mówi, wspominając tamten czas. W wieku 17 lat porzucił jednak taniec na rzecz wyścigów samochodowych.
„Zaczęło się niepozornie, od rywalizacji ze znajomym na torze gokartowym. Przegrałem. Zdenerwowałem się, że aż tak mi nie wyszło. Zacząłem trenować, mimo że wcześniej samochodami w ogóle się nie interesowałem. Po pewnym czasie wszedłem na wyższy poziom w wyścigach niż w breakdance” – wspomina Robin.
Pomimo młodego wieku, może się już pochwalić tytułem mistrza Niemieckich Mistrzostw GT w kategorii GT3, a także dwukrotnym zwycięstwem w Audi R8 Cup. Obecnie ściga się w najbardziej prestiżowej klasie samochodów wyścigowych GT3 w barwach marki Lamborghini. – „To pokazało mi, że mogę robić dosłownie wszystko” – przyznaje.
Dziś dalej chce się w motosporcie rozwijać i stale doskonalić swoje umiejętności. To jednak nie na medalach i tytułach zależy mu najbardziej. – „Największy sukces? Że się nie poddałem po śmierci mojego taty. Największe marzenie? Być dobrym człowiekiem. Sport uczy tego, że trzeba doceniać wsparcie innych osób. Chcę rozwijać nie tylko siebie, ale i młodych ludzi. Co bym chciał im przekazać? Żeby się nie poddawali i spełniali marzenia, nawet jeśli wiąże się to z wyjściem poza strefę komfortu” – radzi Robin Rogalski.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=R-SuyMhBeak&list=PLauDDO0vX1N40ei2vjZWeBNHQ53BerUDu&index=41"}
Jan Bodys, 17-letni uczeń Zespołu Szkół Elektryczno-Elektronicznych w Szczecinie, zapytany o radę dla rówieśników, zachęca, by już teraz szukali tego, co naprawdę chcą w życiu robić i nie bali się odkrywać możliwości, jakie dają nam czasy, w których żyjemy. Drużyna ReSat Team, której był członkiem, zwyciężyła w prestiżowym konkursie kosmicznym CanSat 2025 organizowanym przez Europejską Agencję Kosmiczną. Celem było stworzenie cansata – minisondy wielkości puszki po napoju. Zadaniem takiej małej sondy jest przeprowadzenie badań i eksperymentów podczas lotu rakietą i w trakcie opadania na spadochronie.
Uczestnicy konkursu stanęli przed wyzwaniem umieszczenia w cansacie wszystkich podstawowych systemów składających się na satelitę – zasilania, modułu komunikacji oraz komputera pokładowego. – „Wiedziałem, że jest taki konkurs jak CanSat, ale nie miałem drużyny, by do niego przystąpić. Na obozie naukowym Adamed SmartUP poznałem nowych kolegów równie zainteresowanych nauką co ja: Michała, Mirona, Maćka i drugiego Michała, a następnie wspólnie stwierdziliśmy, że warto spróbować. Udało się. Zajęliśmy pierwsze miejsce” – opowiada Janek.
Członkowie ReSat Team podzielili pomiędzy siebie zadania. Janek odpowiadał za aspekt mechaniczny urządzenia - modele 3D, projekt obudowy i reszty podzespołów, prowadził także serwis społecznościowy drużyny. Przyznaje, że dzięki temu wyzwaniu nie tylko mocniej zainteresował się kosmosem, ale i nauczył pracy w zespole. Już myśli o kolejnych wyzwaniach. Chce wziąć udział w Olimpiadzie Innowacji Technicznych i Wynalazczości, która odbywa się pod patronatem Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. – „Takie konkursy są dla mnie szansą do poznawania świata technologii, nie przez czytanie podręczników, lecz faktyczne działanie! Dzięki nowym rozwiązaniom technicznym możemy lepiej zrozumieć świat oraz dowiedzieć się więcej o zachodzących w nim zjawiskach. Przede wszystkim napędza mnie ciekawość. Gdyby nie elektronika, elektryka i mechanika, nie wiedziałbym dlaczego samochód jeździ, a odkurzacz próbuje codziennie pożreć moje skarpetki. Po prostu lubię wiedzieć, jak działa wszystko, co mnie otacza” – twierdzi Jan.
Martynę Kaczmarek, marketerkę, modelkę curvy oraz edukatorkę, do działania motywuje chęć szerzenia wiedzy. Jako nastolatka stworzyła Fundację Dzień Dla Życia, działającą na rzecz krwiodawstwa, popularyzacji idei dawstwa szpiku kostnego oraz podpisywania oświadczeń woli.
Pracowała jako marketerka dla największych marek, ale największą satysfakcję dawało jej docieranie do kobiet i zmienianie ich życia na lepsze. – „Zawsze byłam wrażliwa na nierówności społeczne i niesprawiedliwość społeczną. Zaszczepiła to we mnie moja mama. Ale do intensywniejszego działania skłonił mnie wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r., który znacząco ograniczył prawa kobiet. Chciałam pokazać światu, czym jest feminizm i edukować w zakresie praw kobiet” – mówi.
Dzisiaj edukuje w zakresie ciałopozytywności i samoakceptacji. – „Motywacją są dla mnie wiadomości od innych kobiet, które piszą, że uświadomiły sobie, że nie są ze swoimi problemami same, że teraz wiedzą, że podobne doświadczenia czy odczucia mają inne kobiety. Dostaję też informacje, że kobiety zmieniły postrzeganie swojego ciała czy udało im się wyjść z toksycznej relacji. To dla mnie bardzo ważne” – mówi.
Obecnie Martyna pracuje nad kampanią, która zwróci uwagę na problem seksistowskich reklam w przestrzeni publicznej. – „W 2025 r., nadal, mamy do czynienia z sytuacjami, gdzie wypożyczalnia sprzętu budowlanego jest reklamowana wizerunkiem nagiej kobiety. Z punktu widzenia prawnego i społecznego nie powinno mieć to miejsca. Uprzedmiotowienie kobiet w przestrzeni publicznej niesie szereg negatywnych skutków” – mówi.
Obok działalności społecznej, Martyna rozwija firmę Bestie, oferującą dyski menstruacyjne dla kobiet. Nie zatrzymuje się. Jej celem jest stałe uczenie siebie i innych.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/playlist?list=PLauDDO0vX1N40ei2vjZWeBNHQ53BerUDu"}

Kampania realizowana przez Województwo Zachodniopomorskie w ramach projektu pt. „Zbudowanie systemu koordynacji i monitorowania regionalnych działań na rzecz kształcenia zawodowego, szkolnictwa wyższego oraz uczenia się przez całe życie, w tym uczenia się dorosłych”.