Zamknij

Policjanci będą szkoleni w Centrum Symulacji Medycznych PUM

PAP 17:05, 22.01.2026 Aktualizacja: 17:09, 22.01.2026
Policjanci będą szkoleni w Centrum Symulacji Medycznych PUM fot. Policja Zachodniopomorska

Współpraca medyków i policjantów, którzy na co dzień wzywani są do różnych sytuacji kryzysowych, ma być skuteczniejsza i szybsza dzięki podpisanemu w czwartek porozumieniu Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego z Komendą Wojewódzką Policji w Szczecinie. Dokument parafowano w Centrum Symulacji Medycznych PUM, czyli miejscu szkoleń przyszłych ratowników, pielęgniarek i lekarzy.

 

- Nie ma chyba lepszego obiektu niż CSM, żeby zasymulować najbardziej skrajne rozwiązania – ocenił szef zachodniopomorskich policjantów nadinsp. Szymon Sędzik.

Komendant wojewódzki podkreślił, że współpraca między policją a służbami medycznymi odbywa się cały czas, a podpisane porozumienie z PUM stworzy lepsze warunki do wymiany wiedzy, doświadczeń i pozwoli sprawniej reagować na sytuacje kryzysowe. Komendant zwrócił uwagę, że w wydarzeniu „nie przez przypadek” uczestniczy dowódca samodzielnego pododdziału kontrterrorystycznego KWP

- Funkcjonariusze tego pododdziału realizują najtrudniejsze i najbardziej niebezpieczne zadania, a co za tym idzie muszą mieć najlepiej wykwalifikowanych ratowników w tzw. boju policyjnym – powiedział komendant.

Wyjaśnił, że każdy policjant jest przeszkolony z pierwszej pomocy i musi umieć „sam siebie medycznie zabezpieczyć”. Szkolenia pozwolą zyskać dodatkowe umiejętności. Komendant zaznaczył, że wśród funkcjonariuszy są także zawodowi ratownicy, którzy pracują np. w pogotowiu.

- Mamy wspólne cele i zadania. Korzystając z CSM, podejmujemy inicjatywy ze służbami mundurowymi, by sytuacjach krytycznych lepiej, sprawniej współdziałać – podkreślił rektor PUM prof. dr hab. n. med. Leszek Domański. Zapowiedział podpisanie umowy o współpracy z wojskiem.

Rektor podkreślił, że wymiana doświadczeń i kompetencji będzie dwukierunkowa, bo mundurowi mają szkolić medyków, np. jak radzić sobie z tzw. trudnym pacjentem przyjętym na SOR.

- Chcemy medyków uczyć, jak się zachować w sytuacji zagrożenia, jak unikać ataku, jakie środki przymusu bezpośredniego użyć – potwierdził dr Marek Jasztal, zastępca komendanta wojewódzkiego policji, który już organizował szkolenia dla funkcjonariuszy w CSM PUM.

- Tam, gdzie realizujemy czynności, często dochodzi do zdarzeń krytycznych, jest potrzebne ratowanie życia, zdrowia. Czy to osób, które są zatrzymywane, czy funkcjonariuszy, którzy biorą udział w działaniach taktycznych. I tu ta współpraca będzie dotyczyć medycyny pola walki – wyjaśnił Jasztal.

Prof. Domański zwrócił uwagę, że nazwa „medycyna pola walki” zastępowana jest, w dokumentach MON i ministerstwa zdrowia, określeniem „medycyna taktyczna”, gdyż ma ona zastosowanie również przy zdarzeniach masowych, wypadkach.

Rektor PUM zapowiedział, że policjanci będą szkoleni w CSM według standardów sprawdzonych przy kształceniu studentów – przyszłych lekarzy, ratowników. W CSM znajduje się m.in. symulator ambulansu, fantomy, urządzenia medyczne.

Pytany o program szkoleń, prof. Domański wyjaśnił, że będą to różne „symulowane sytuacje”. Zwrócił uwagę, że we współpracy medyków z policjantami chodzi nie tylko przećwiczenie np. technik reanimacyjnych, ale również o wypracowanie procedur, ustalenie podziału kompetencji, gdy różne służby działają w jednym miejscu.

Rektor zaznaczył, że w sytuacji wojny za wschodnią granicą Polski, ważne jest „powszechne rozwijanie kompetencji przydatnych w sytuacjach kryzysowych”. Prof. Domański zapowiedział, że na zajęcia w CSM będą zapraszani np. uczniowie, urzędnicy, pracownicy uczelni.

- Będziemy uczyć, żeby się nie bać naszych służb. Umiejętnie słuchać służb, żeby nie przeszkadzać. I współpracować na wszelkich polach – podsumował prof. Domański

W czwartek PUM zaprezentował zdjęcia z pilotażowych ćwiczeń w CSM, których scenariusz oparto na zdarzeniu typu „aktywny zabójca”. Jak wyjaśniła rzeczniczka uczelni Natalia Andruczyk, policjanci kontrterroryści prowadzili działania taktyczne, „neutralizując zagrożenie”, a studenci PUM udzielali pomocy poszkodowanym.

- Przyszli ratownicy i lekarze musieli podejmować szybkie decyzje medyczne, prowadzić segregację rannych oraz realizować ewakuację – wyjaśniła Andruczyk. (PAP)

tma/ mark/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%