::photoreport{"type":"check-for-article","item":"3260"}
Początek meczu należał jednak do gości. To zawodnicy Błękitnych II Stargard jako pierwsi wpisali się na listę strzelców. W 14. minucie Rafał Kapuściński pokonał bramkarza Chemika, dając swojej drużynie prowadzenie. Gospodarze długo szukali sposobu na wyrównanie, ale tuż przed przerwą ich wysiłki zostały nagrodzone. W 45. minucie do wyrównania doprowadził Alan Kurek, posyłając piłkę do siatki i ustalając wynik pierwszej połowy na 1:1.
Po zmianie stron na boisku zobaczyliśmy zupełnie inny Chemik Police. Podopieczni trenera Jarosława Grzesło wyszli zmotywowani i od pierwszych minut ruszyli do ataku. W 55. minucie Gabriel Flejter dał gospodarzom prowadzenie, a zaledwie trzy minuty później ten sam zawodnik podwyższył rezultat na 3:1, zdobywając swoją drugą bramkę w meczu.
Błękitni II próbowali jeszcze nawiązać walkę. W 62. minucie Artur Szubert zdobył gola kontaktowego, zmniejszając straty do dwóch trafień. Jednak nadzieje gości na odrobienie strat szybko zostały rozwiane. Już w 65. minucie Bartosz Walczak ustalił wynik na 4:2, a końcówka spotkania była już popisem gospodarzy.
W 84. minucie na listę strzelców wpisał się Karol Zarembski, podwyższając prowadzenie Chemika na 5:2. Kropkę nad "i" postawił Bartosz Walczak, który w 86. minucie zdobył swoją drugą bramkę w tym meczu, ustalając końcowy wynik na 6:2.
To bardzo ważne zwycięstwo dla Chemika Police, który pokazał swoją siłę, zwłaszcza w ofensywie. Aż sześć bramek w jednym spotkaniu to świetny wynik, który z pewnością podniesie morale drużyny przed kolejnymi wyzwaniami w lidze.