Sytuacja w polickiej spółce staje się coraz bardziej dramatyczna. W ciągu zaledwie kilku tygodni doszło do bezprecedensowej destabilizacji zarządu przedsiębiorstwa. 12 lutego 2026 roku z funkcji prezesa zarządu zrezygnował Andrzej Dawidowski, po wcześniejszym odwołaniu go z zarządu w Tarnowie. 5 marca stanowisko wiceprezesa ds. finansów opuścił Paweł Oleksy, a 11 marca kolejny wiceprezes - Artur Błażejak, odpowiedzialny za produkcję i technikę.
W efekcie tej lawinowej fali rezygnacji zarząd strategicznej spółki został zredukowany do jednej osoby - przedstawiciela załogi. Jak podkreślają związkowcy, w przedsiębiorstwie o tak kluczowym znaczeniu dla gospodarki państwa jest to sytuacja skrajnie nieodpowiedzialna.
Pomimo trudnej sytuacji wybór nowego prezesa zaplanowano dopiero na 23 marca 2026 roku. Apele związków zawodowych o pilne uzupełnienie składu zarządu pozostają bez odpowiedzi ze strony właściciela i rady nadzorczej.
Równocześnie trwają działania związane z restrukturyzacją spółki Grupa Azoty Polyolefins S.A. - projektu Polimery Police. Od lat koszty tej inwestycji obciążają Zakłady Chemiczne Police.
- Docierają do nas informacje, że Zarząd naszej spółki jest nakłaniany do podpisywania umów niekorzystnych dla naszej firmy pod presją sprzedaży Polimerów – napisano w apelu.
Organizacje związkowe stawiają kluczowe pytania: kto będzie spłacał zadłużenie po sprzedaży spółki Polyolefins S.A. i czy reprezentowanie władz jednocześnie w trzech spółkach tj. Grupy Azoty SA, GA Z.Ch. „Police" SA oraz Polyolefins SA nie stanowi w tej sytuacji konfliktu interesów w chwili końcowych rozmów na temat sprzedaży spółki Polyolefins?
Nie możemy zgodzić się na sytuację, w której ratowanie jednej inwestycji odbywa się kosztem stabilności całego przedsiębiorstwa i tysięcy miejsc pracy.
Związkowcy nie kryją oburzenia, że podstawowa działalność produkcyjna Zakładów Chemicznych Police jest marginalizowana. Instalacje produkcyjne znajdują się w coraz gorszym stanie technicznym z powodu braku środków na ich utrzymanie, podczas gdy środki finansowe spółki w dalszym ciągu kierowane są do projektu Polimery Police, który od wielu miesięcy nie prowadzi produkcji i generuje jedynie koszty.
Ogromne rozczarowanie pracowników wywołała wizyta delegacji rządowej z ministrem aktywów państwowych 5 marca 2026 roku. Zainteresowanie skoncentrowało się na projekcie Polimery Police oraz Polickim Porcie, natomiast sytuacja samej fabryki nawozów została pominięta.
- W naszym mniemaniu zostaliśmy potraktowani jak nikomu niepotrzebny przysłowiowy „wrzód na tyłku", kiedy to nasza spółka ma strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego i gospodarczego Polski oraz jest jednym z największych pracodawców w województwie zachodniopomorskim. Mieliśmy nadzieję, że Pan Minister znajdzie, chociaż chwilę na spotkanie z organizacjami związkowymi z Polic - niestety... - podkreślają związkowcy.
- W ostatnich latach to pracownicy ponoszą największe koszty restrukturyzacji. W Zakładach Chemicznych „Police" S.A. i spółkach zależnych przeprowadzono największą w Grupie Azoty redukcję zatrudnienia - ponad 900 osób. Zawieszono część zapisów Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy, w tym premie, ograniczono wynagrodzenia oraz wstrzymano podwyżki. W efekcie wielu pracowników zarabia dziś na poziomie minimalnego wynagrodzenia krajowego – zapisali związkowcy.
Coraz więcej doświadczonych pracowników odchodzi z zakładu. Jak sami mówią - nie stać ich na dalszą pracę w firmie. Zaczyna brakować ludzi do prowadzenia procesu produkcyjnego, co stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa funkcjonowania instalacji przemysłowych.
- Nie możemy zgodzić się na sytuację, w której chaos decyzyjny, brak odpowiedzialności właścicielskiej i ratowanie ww. inwestycji doprowadzą do upadku jednego z najważniejszych zakładów przemysłu chemicznego w Polsce. Zakłady Chemiczne „Police" S A i spółki zależne to tysiące miejsc pracy oraz kluczowy element bezpieczeństwa żywnościowego kraju - nie pozwolimy, aby przyszłość naszego zakładu została poświęcona w imię błędnych decyzji. – podkreślają związkowcy.
Organizacje związkowe wnoszą o niezwłoczne spotkania z przedstawicielami instytucji państwowych, pilne zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia poświęconego sytuacji Grupy Azoty Police oraz powołanie zespołu na szczeblu krajowym i wojewódzkim.
Domagają się również przedstawienia rzetelnej informacji o rzeczywistej sytuacji ekonomicznej i organizacyjnej spółki, określenia planu działań mających na celu stabilizację funkcjonowania przedsiębiorstwa oraz podjęcia działań gwarantujących ochronę miejsc pracy.
- Niektóre z wyżej wymienionych działań zostały już podjęte w innych województwach, w których znajdują się zakłady Grupy Azoty. Niestety dialog w sprawie Grupy Azoty Z.Ch. „Police" SA w województwie zachodniopomorskim odbieramy jak dotąd jako pozorowany - zaznaczają związkowcy.
Jednocześnie podkreślają, że w przypadku braku reakcji na ich postulaty będzie to skutkować poważnymi napięciami społecznymi.

