Zamknij

Kryzys w Grupie Azoty Police. Związki wystosowały apel do władz państwowych

mah 10:17, 12.03.2026 Aktualizacja: 10:24, 12.03.2026
Kryzys w Grupie Azoty Police. Związki wystosowały apel do władz państwowych

Zakładowe organizacje związkowe z Grupy Azoty Zakłady Chemiczne „Police" S.A. biją na alarm. W apelu o pilną interwencję w sprawie sytuacji w Grupie Azoty Police i spółkach zależnych, skierowanym do władz państwowych i samorządowych ostrzegają przed chaosem decyzyjnym i realnym zagrożeniem dla przyszłości jednego z najważniejszych zakładów przemysłu chemicznego w Polsce.

 

Sytuacja w polickiej spółce staje się coraz bardziej dramatyczna. W ciągu zaledwie kilku tygodni doszło do bezprecedensowej destabilizacji zarządu przedsiębiorstwa. 12 lutego 2026 roku z funkcji prezesa zarządu zrezygnował Andrzej Dawidowski, po wcześniejszym odwołaniu go z zarządu w Tarnowie. 5 marca stanowisko wiceprezesa ds. finansów opuścił Paweł Oleksy, a 11 marca kolejny wiceprezes - Artur Błażejak, odpowiedzialny za produkcję i technikę.

W efekcie tej lawinowej fali rezygnacji zarząd strategicznej spółki został zredukowany do jednej osoby - przedstawiciela załogi. Jak podkreślają związkowcy, w przedsiębiorstwie o tak kluczowym znaczeniu dla gospodarki państwa jest to sytuacja skrajnie nieodpowiedzialna.

Wybór nowego prezesa dopiero za tydzień

Pomimo trudnej sytuacji wybór nowego prezesa zaplanowano dopiero na 23 marca 2026 roku. Apele związków zawodowych o pilne uzupełnienie składu zarządu pozostają bez odpowiedzi ze strony właściciela i rady nadzorczej.

Równocześnie trwają działania związane z restrukturyzacją spółki Grupa Azoty Polyolefins S.A. - projektu Polimery Police. Od lat koszty tej inwestycji obciążają Zakłady Chemiczne Police.

- Docierają do nas informacje, że Zarząd naszej spółki jest nakłaniany do podpisywania umów niekorzystnych dla naszej firmy pod presją sprzedaży Polimerów – napisano w apelu.

Organizacje związkowe stawiają kluczowe pytania: kto będzie spłacał zadłużenie po sprzedaży spółki Polyolefins S.A. i czy reprezentowanie władz jednocześnie w trzech spółkach tj. Grupy Azoty SA, GA Z.Ch. „Police" SA oraz Polyolefins SA nie stanowi w tej sytuacji konfliktu interesów w chwili końcowych rozmów na temat sprzedaży spółki Polyolefins?

Nie możemy zgodzić się na sytuację, w której ratowanie jednej inwestycji odbywa się kosztem stabilności całego przedsiębiorstwa i tysięcy miejsc pracy.

Instalacje w coraz gorszym stanie

Związkowcy nie kryją oburzenia, że podstawowa działalność produkcyjna Zakładów Chemicznych Police jest marginalizowana. Instalacje produkcyjne znajdują się w coraz gorszym stanie technicznym z powodu braku środków na ich utrzymanie, podczas gdy środki finansowe spółki w dalszym ciągu kierowane są do projektu Polimery Police, który od wielu miesięcy nie prowadzi produkcji i generuje jedynie koszty.

Ogromne rozczarowanie pracowników wywołała wizyta delegacji rządowej z ministrem aktywów państwowych 5 marca 2026 roku. Zainteresowanie skoncentrowało się na projekcie Polimery Police oraz Polickim Porcie, natomiast sytuacja samej fabryki nawozów została pominięta.

- W naszym mniemaniu zostaliśmy potraktowani jak nikomu niepotrzebny przysłowiowy „wrzód na tyłku", kiedy to nasza spółka ma strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego i gospodarczego Polski oraz jest jednym z największych pracodawców w województwie zachodniopomorskim. Mieliśmy nadzieję, że Pan Minister znajdzie, chociaż chwilę na spotkanie z organizacjami związkowymi z Polic - niestety... - podkreślają związkowcy.

Ponad 900 osób straciło pracę

- W ostatnich latach to pracownicy ponoszą największe koszty restrukturyzacji. W Zakładach Chemicznych „Police" S.A. i spółkach zależnych przeprowadzono największą w Grupie Azoty redukcję zatrudnienia - ponad 900 osób. Zawieszono część zapisów Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy, w tym premie, ograniczono wynagrodzenia oraz wstrzymano podwyżki. W efekcie wielu pracowników zarabia dziś na poziomie minimalnego wynagrodzenia krajowego – zapisali związkowcy.

Coraz więcej doświadczonych pracowników odchodzi z zakładu. Jak sami mówią - nie stać ich na dalszą pracę w firmie. Zaczyna brakować ludzi do prowadzenia procesu produkcyjnego, co stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa funkcjonowania instalacji przemysłowych.

- Nie możemy zgodzić się na sytuację, w której chaos decyzyjny, brak odpowiedzialności właścicielskiej i ratowanie ww. inwestycji doprowadzą do upadku jednego z najważniejszych zakładów przemysłu chemicznego w Polsce. Zakłady Chemiczne „Police" S A i spółki zależne to tysiące miejsc pracy oraz kluczowy element bezpieczeństwa żywnościowego kraju - nie pozwolimy, aby przyszłość naszego zakładu została poświęcona w imię błędnych decyzji. – podkreślają związkowcy.

Związki domagają się natychmiastowych działań

Organizacje związkowe wnoszą o niezwłoczne spotkania z przedstawicielami instytucji państwowych, pilne zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia poświęconego sytuacji Grupy Azoty Police oraz powołanie zespołu na szczeblu krajowym i wojewódzkim.

Domagają się również przedstawienia rzetelnej informacji o rzeczywistej sytuacji ekonomicznej i organizacyjnej spółki, określenia planu działań mających na celu stabilizację funkcjonowania przedsiębiorstwa oraz podjęcia działań gwarantujących ochronę miejsc pracy.

- Niektóre z wyżej wymienionych działań zostały już podjęte w innych województwach, w których znajdują się zakłady Grupy Azoty. Niestety dialog w sprawie Grupy Azoty Z.Ch. „Police" SA w województwie zachodniopomorskim odbieramy jak dotąd jako pozorowany - zaznaczają związkowcy.

Jednocześnie podkreślają, że w przypadku braku reakcji na ich postulaty będzie to skutkować poważnymi napięciami społecznymi.

(mah)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%