Zamknij
REKLAMA

Przez Atlantyk do Szczecina. Kajak Aleksandra Doby na stałe zagości w Morskim Centrum Nauki

13.18, 11.08.2022 mah, źródło wzp.pl
Skomentuj
REKLAMA

Trzy razy przemierzył nim Atlantyk, teraz stanie w Morskim Centrum Nauki w Szczecinie. Na stanowisku poświęconym podróżnikowi, Aleksandrowi Dobie, będzie można m.in. zobaczyć jego oceaniczny kajak, podwieszony ponad głowami zwiedzających, a także obejrzeć projekcję multimedialną.

 

Kajak oraz opis stanowiska zaprezentowane zostały 11 sierpnia br. podczas konferencji prasowej na dziedzińcu Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie. W wydarzeniu udział wziął marszałek województwa Olgierd Geblewicz oraz dyrektor MCN Witold Jabłoński.

-  Idea Morskiego Centrum Nauki wyrosła z idei muzeum morskiego. Taka była pierwotna koncepcja, która ewaluowała w stronę nowoczesnego ośrodka. Zapewniałem wtedy, że w MCN nie zabraknie akcentów, które będą świadczyły o morskiej historii Szczecina. Niewątpliwie ten kajak jest jednym z nich, sławił on Szczecin na całym świecie. To w nim Aleksander Doba, człowiek wielkiej pasji, determinacji i optymizmu, jako pierwszy w historii przepłynął Atlantyk. W tym kajaku witaliśmy go, kiedy wracał ze swoich wypraw. Zapraszam wszystkich na dziedziniec Zamku Książąt Pomorskich, gdzie do soboty można zobaczyć ten obiekt z bliska – mówił marszałek województwa Olgierd Geblewicz.

- Aleksander Doba rozsławił Szczecin, Police, Pomorze Zachodnie na cały świat. Ofert zakupu jego kajaka było kilka, natomiast małżonka podróżnika była zdeterminowana do tego, aby został on w Szczecinie. W najbliższym czasie będzie montowany w Morskim Centrum Nauki. Serdecznie dziękuję marszałkowi województwa za to, że dba o to, aby dziedzictwo związane z morzem, żeglarstwem było obecne w MCN – mówił dyrektor MCN Witold Jabłoński.

Kajak „Olo” ma 7 metrów długości, 1 metr szerokości i waży 750 kg. Kajak z włókna węglowego, zbudowano w Szczecinie w stoczni Andrzeja Armińskiego. Zaprojektowany został pod kierownictwem podróżnika przez Rafała Głodka, Michała Klimka i Radosława Zygmunta. Siedmiometrowa jednostka została wyposażona w niezbędne do przeżycia urządzenia takie jak: odsalarka, panel słoneczny, akumulator, instalacja wody słodkiej. Bezpieczeństwo zapewniały dwie komory wypornościowe, podział na przedziały wodoszczelne oraz pałąki zapobiegające obróceniu do góry dnem. Schronienie można było znaleźć w niewielkiej dziobowej kabinie zamykanej wodoszczelnym lukiem. Łączność ze światem zapewniona była przez telefon satelitarny oraz dzięki nadajnikowi satelitarnemu podającemu aktualną pozycję.

Tak o nim mówił właściciel: „Jest to wyjątkowy kajak, wymyślony i zaprojektowany specjalnie dla mnie i z myślą o takich wyprawach. Ma dwie podstawowe cechy: jest niezatapialny i nie może pływać dnem do góry. (…) w moim kajaku mogę czuć się bezpiecznie również i w tej wyprawie”.

Mieszkańcy Szczecina oraz turyści mogą zobaczyć kajak z bliska. Stoi on na dużym dziedzińcu Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie i będzie dostępny dla zwiedzających do 13 sierpnia br., do godz. 18.  Po tym czasie zostanie przetransportowany do Morskiego Centrum Nauki. Tam będzie można go oglądać na specjalnym stanowisku poświęconym Aleksandrowi Dobie. W tym miejscu wyświetlana będzie także projekcja multimedialna, na której słynny podróżnik opowiada o technice wiosłowania. Formą prezentacji będzie tylna projekcja na ekran, co da efekt wirtualnej, realistycznej postaci. Stanowisku towarzyszyć będzie mapa z trasą wypraw oceanicznych Aleksandra Doby, a także ilustrowany instruktaż pokazujący poszczególne fazy wiosłowania na kajaku. Ten element wystawy uzupełnią zagadnienia naukowe, opisy i grafiki.

Aleksander Ludwik Doba jako pierwszy człowiek w historii samotnie przepłynął kajakiem Ocean Atlantycki z kontynentu na kontynent, wyłącznie dzięki sile mięśni. Wyczyn ten powtórzył jeszcze w kolejnych latach dwa razy. Za pierwszym razem wyruszył z Afryki do Ameryki Południowej. Druga wyprawa rozpoczęła się w Europie i zakończyła w Ameryce Północnej. W trzecią transatlantycką wyprawę wyruszył z USA i dotarł do Francji. Wszystkie rejsy były samotne, samodzielne i bez pomocy z zewnątrz.

 

(mah, źródło wzp.pl)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%