Podczas spotkania z zarządem przedstawiciele organizacji związkowych zostali zaskoczeni informacją, że już od najbliższego poniedziałku ma ruszyć referendum w sprawie przejścia z systemu 5 BOP na 4 BOP. Pracodawca pochwalił się, że materiały promocyjne – plakaty, ulotki i karty do głosowania – są już przygotowane.
– Uważamy, że pytania są przygotowane tendencyjnie i nie powinny sugerować tylko korzyści dla pracowników w postaci podwyżek, ale również powinny się znaleźć w nich informacje, że odbędzie się to w zamian za zdecydowane wydłużenie czasu pracy – alarmują związkowcy.
Związki zawodowe podnoszą szereg zastrzeżeń. Nie znają regulaminu referendum ani zasad jego przeprowadzenia. Szczególnie bulwersujący jest pięciodniowy termin na przeprowadzenie całego głosowania, co – zdaniem przedstawicieli pracowników – uniemożliwia rzetelną debatę i przemyślane decyzje.
Pracodawca zaproponował związkowcom udział w komisji referendalnej, jednak ci stanowczo odmówili.
– W ostatnich kilku latach wielokrotnie wyrażaliśmy jednoznaczne stanowisko, że nie zgadzamy się na zmianę sytemu 5 BOP na 4 BOP. Uważamy, że jest to zły pomysł – podkreślają.
Związkowcy przypominają o trudnej sytuacji załogi. W ciągu ostatnich dwóch lat liczba pracowników została drastycznie zmniejszona, a przez trzy lata nie było systemowych podwyżek. Teraz zarząd proponuje 1200 zł brutto podwyżki do stawki zasadniczej oraz wzrost dodatku zmianowego o 319 zł brutto.
– Pracodawca próbuje ratować sytuację braków w zatrudnieniu po raz kolejny kosztem zmiany czasu pracy – komentują przedstawiciele związków.
Szczególnie drażliwa jest kwestia wiarygodności zarządu. Zaledwie 20 maja 2025 roku, po zdecydowanym sprzeciwie związków, zarząd wydał komunikat zapewniający, że system 4 BOP nie jest rozważany, a informacje na ten temat w przestrzeni publicznej są nieprawdziwe.
– Po każdej zmianie zarządu temat wraca jak bumerang, i nikt nie bierze odpowiedzialności za poprzedników – żalą się związkowcy.
Organizacje związkowe apelują do pracowników o rozwagę i nieuleganie presji czasu. Ostrzegają, że decyzja o zmianie systemu będzie nieodwracalna – powrót do 5 BOP nie będzie możliwy.
Dodatkowym punktem zapalnym jest nowa propozycja taryfikatora płac przedstawiona przez pracodawcę, którą związki oceniają jako niekorzystną i rozbieżną z ich postulatami.
– Wyrażamy zdecydowany sprzeciw wobec stosowanych przez pracodawcę praktyk – podsumowują przedstawiciele wszystkich organizacji związkowych działających w Grupie Azoty Police.
Czy pracownicy dadzą się przekonać obietnicom podwyżek, czy też posłuchają ostrzeżeń związków zawodowych? Odpowiedź poznamy już wkrótce.
