O dramatycznych wydarzeniach napisała w opisie internetowej zbiórki jego żona, Paulina Kusztan. Jak podkreśla, udar przyszedł nagle, bez żadnych ostrzeżeń, a życie rodziny zostało podzielone na „przed” i „po”.
Na szczęście Bartek przeżył i jest świadomy, co – jak zaznacza jego żona – jest prawdziwym cudem i ogromną nadzieją. Skutki udaru są jednak bardzo poważne. Lewa strona ciała funkcjonuje prawidłowo, natomiast prawa ręka jest mocno osłabiona. Mężczyzna ma trudności z wykonywaniem nawet najprostszych czynności. Do tego doszły problemy ze wzrokiem, w tym podwójne widzenie.
Każdy dzień to dla niego intensywna rehabilitacja, zmęczenie i ból, ale także walka o odzyskanie sprawności. Każdy dzień to rehabilitacja, zmęczenie i ból, ale też nadzieja, że ciężka praca przyniesie efekty.
Bartek od 18. roku życia jest związany z Ochotniczą Strażą Pożarną w Policach. Brał udział w wielu akcjach ratowniczych, pomagając innym często kosztem własnego zdrowia i bezpieczeństwa. Dla wielu mieszkańców był wsparciem w najtrudniejszych chwilach. Dziś to on i jego rodzina potrzebują pomocy.
- Mamy dwóch synków, którzy każdego dnia pytają, kiedy tata wróci do domu i kiedy znów będzie mógł się z nimi bawić. Dla nich mąż walczy najbardziej - napisała Paulina Kusztan.
Koszty leczenia, rehabilitacji, dojazdów oraz codziennego funkcjonowania znacznie przekraczają możliwości finansowe rodziny. Dlatego uruchomiona została zbiórka środków, które mają pomóc w sfinansowaniu intensywnej rehabilitacji i przetrwaniu tego najtrudniejszego okresu.
Rodzina apeluje o wsparcie i solidarność mieszkańców. Każda pomoc przybliża Bartka do powrotu do sprawności i normalnego życia.
LINK do zbiórki: https://zrzutka.pl/jp7w2b