Siatkarki Grupy Azoty Chemika Police musiały uznać wyższość Developresu SkyRes Rzeszów, w dzisiejszym meczu, który się odbył w Policach.  O zwycięstwie zdecydował tie break. To pierwsza porażka Chemika Police w tym sezonie.

 POLUB NAS #wirtualnepolice

Spotkanie to okrzyknięto hitem 17. kolejki Ligi Siatkówki Kobiet. Na parkiecie spotkał się lider z wiceliderem. Developres chciał zrewanżować się za porażkę w pierwszej rundzie a Chemik Police dalej pozostać drużyną niepokonaną w lidze.

Pierwsze dwa sety należały do Chemika. Pewne zwycięstwo i wydawać by się mogło, że będzie to szybki mecz i kolejna wygrana Chemika.

Zmiana ustawienia i wprowadzenie Michaeli Mlejnkovej, przez trenera Stephana Antigę, odmieniło losy spotkania. Rzeszowianki zdecydowanie poprawiły skuteczność w ofensywie i zaczęły odrabiać straty. Doprowadziły do wyrównania w setach i wygrały całe spotkanie w tie breaku.

MVP uznano Mlejnkovą (14 punktów, 50% w ataku).

Mimo porażki Chemik Police, z 46 punktami, utrzymał pozycję lidera. Na drugiej pozycji jest Developres SkyRes Rzeszów – 44 punkty.

- Nie wykorzystaliśmy swojej bardzo dużej szansy. Byłyśmy bardzo blisko zdobycia kolejnych trzech punktów co by ustabilizowało naszą pozycję w lidze – mówiła Marlena Kowalewska Grupa Azoty Chemik Police. – Takie mecze się zdarzają. Musimy wyciągnąć wnioski i ciężej pracować.

- Bardzo się cieszę, że mój zespół potrafił się podnieść po dwóch przegranych setach, że nie zwiesiłyśmy głowy i że potrafiłyśmy wygrać ten mecz – mówiła po meczu Aleksandra Krzos  Developres SkyRes Rzeszów. – Pierwsza porażka Police. Wszyscy tak to okrzyknęli. Dla mnie istotne jest to, że walczyłyśmy do końca.

Grupa Azoty Chemik Police – Developres SkyRes Rzeszów 2:3 (25:21, 25:19, 14:25, 18:25, 8:15)

Chemik: Salas (26), Silva (17), Wasilewska (10), Grajber (6), Trushkina (4), Kowalewska (3), Maj-Erwardt (l.) oraz Połeć (2), Łukasik (1), Bednarek, Polak, Nowakowska.

fot. chemik-police.com