Dzisiaj, 10 marca, na Cmentarzu Komunalnym w Policach, pożegnaliśmy Aleksandra Dobę – podróżnika, kajakarza, Honorowego Obywatela Gminy Police. Aleksander Doba zmarł 22 lutego,  zdobywając najwyższy szczyt Afryki - Kilimandżaro spełniając swoje marzenia.


POLUB NAS #wirtualnepolice   


Na początku uroczystości Wojewoda Zachodniopomorski Zbigniew Bogucki, na ręce małżonki, przekazał Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski przyznany Aleksandrowi Dobie pośmiertnie przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę za wybitne zasługi w rozsławianiu Polski w świecie.

Mszy św. pogrzebowej Honorowego Obywatela Gminy Police, w kościele pw. św. Kazimierza w Policach, przewodniczył ks. prałat Jan Kazieczko również Honorowy Obywatel naszej gminy.

Podczas homilii ks. Jan Kazieczko wspominał Aleksandra Dobę.

- Przebywał w samotności, ale mówił, że nigdy nie był samotny. Bo czuł bliskich, którzy o nim pamiętali. Był tygrysem niespokojnym i powtarzał "życie jest za krótkie, żeby pić tanie wino", "lepiej żyć jeden dzień jak tygrys, niż sto dni jak owca" – mówił ks. prałat Jan Kazieczko.

Po mszy kajakarze w wyjątkowy sposób pożegnali swojego Kolegę, Przyjaciela. Przyszli na pogrzeb z wiosłami, z których utworzyli szpaler podczas wynoszenia trumny z kościoła.

Na Cmentarzu Komunalnym śp. Aleksandra Dobę pożegnali m.in. wojewoda Zbigniew Bogucki i marszałek Olgierd Geblewicz.

- Aleksander Doba podróżował przez całe życie. Był w wielu miejscach. We wszystkich tych miejscach był ambasadorem Polic, naszego regionu, naszego kraju – mówił wojewoda Zbigniew Bogucki.

- Przyzwyczaiłeś nas, że kiedy wyruszałeś na swoje wspaniałe wyprawy, żegnaliśmy Cię, mocno głęboko trzymaliśmy kciuki, bo wiedzieliśmy że wrócisz, bo wychodziłeś cało z każdej opresji. Tym razem na szczycie Kilimandżaro Bóg powołał Cię do siebie, zostawiając nas wszystkich w głębokim żalu, smutku– powiedział Olgierd Geblewicz.

Pogrzeb Aleksandra Doby