Policja przestrzega przed oszustami internetowymi działającymi na portalach randkowych. Osoby te podają nieprawdziwe dane, a w miarę pogłębiania się znajomości, oszuści przekonują o swoim uczuciu. W ostatnim czasie doszło do sytuacji, w której oszust podał się za inżyniera z Nowej Zelandii i wyłudził od 68-letniej kobiety 7 500 złotych.


POLUB NAS #wirtualnepolice   


Na portalu randkowym kobieta trafiła na profil mężczyzny, który podawał się za inżyniera z Nowej Zelandii. Profil zawierał imię, zdjęcie, zawód i kraj oraz miasto zamieszkania. Internauci zawarli znajomość, która szybko przerodziła się w regularną korespondencję. Mężczyzna zapewniał o swoim uczuciu. Pewnego dnia "Pan inżynier" napisał swojej wybrance, że wysłał jej paczkę z pieniędzmi w kwocie 100 000 dolarów i biżuterię. Niestety po jakimś czasie napisał, że paczka utknęła w Turcji i trzeba zapłacić za nią cło. Po wpłaceniu przez kobietę 7 500 złotych ślad po bogatym inżynierze zaginął.

- Pamiętajmy, że podczas rozmów przez Internet nigdy nie mamy pewności, kto siedzi po drugiej stronie łącza. Czasem wystarczy po prostu zachować trzeźwość umysłu, by nie paść ofiarą naciągaczy – informuje mł. asp. Katarzyna Leśnicka oficer prasowy KPP w Policach.