Wywrotka, koparko-ładowarka oraz ciągnik z przyczepą – m.in. taki sprzęt może ruszyć w każdej chwili z należącej do Grupy Azoty Police spółki Transtech na pomoc przy usunięciu zgliszczy, jakie pozostały po trzebieskim pomoście.

reklama
VESTIR-D

Spółka chce się włączyć w odbudowę zniszczonych przez pożar terenów rekreacyjnych, z których korzystali mieszkańcy regionu.

-Jesteśmy gotowi i czekamy na sygnał od właścicieli kompleksu. Jak tylko ruszą prace usuwania zgliszczy, nasz sprzęt może rozpocząć pracę - deklaruje prezes spółki Transtech Tadeusz Bolek.

Trzebież to miejscowość, w której mieszka wielu pracowników polickiej spółki.  To także miejsce, w którym pracownicy świętują Dzień Chemika.

- Priorytetem są dla nas inicjatywy, których beneficjentem jest społeczność lokalna. Dlatego zupełnie naturalną była decyzja zarządu o włączeniu się w proces odbudowy promenady, z której korzystali nie tylko sami mieszkańcy Trzebieży, ale także wielu policzan, a nawet szczecinian - podkreśla prezes Grupy Azoty Police Wojciech Wardacki.