Po decyzji rządu o zamknięciu cmentarzy z niesprzedanymi kwiatami zostali producenci, handlowcy. Wczoraj premier deklarował pomoc, dzisiaj poinformował o decyzjach.

Po decyzji o zamknięciu cmentarzy w trudnej sytuacji się przedsiębiorcy, którzy przygotowali się na te dni, abyśmy mogli kupić kwiaty czy znicze na groby najbliższych. Gdyby decyzja zapadła wcześniej, działania handlowców byłyby też inne.

W piątek (30 października) premier Mateusz Morawiecki poinformował, że w dniach 31.10-2.11 cmentarze będą zamknięte. Decyzja ta najbardziej uderza w branżę florystyczną. Problem mają kwiaciarnie, sprzedawcy przy cmentarzach ale również hurtownie i hodowcy kwiatów.

Około 300 osób przeszło ulicami Polic, w zorganizowanym przez środowisko lewicowe, proteście  przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego, uznającego aborcję ze względu na ciężkie wady płodu za niezgodną z Konstytucję.

Dezyzja rządu o zamknięciu cmentarzy w dniach 31 października – 2 listopada spowodowała, że wiele osób udało się na cmentarze aby zdążyć przed zamknięciem.